Z jednej strony książka pozwala mi, z pozycji EM, zrozumieć kim tak naprawdę jest product manager i jakie mogę mieć wobec niego oczekiwania. Z drugiej strony w kilku miejscach zalatuje sfatygowanymi teoriami i osadza PMa w próżni. Brakuje praktycznych przykładów modeli współpracy, za to sporo miejsca poświecono tematom, które wystarczyłoby zajawić. Dobrze spędzony czas, ale są wyraźne braki.
Rzadko kiedy kontynuacja jest lepsza - tutaj się udało. Literacko dużo gorsza książka, szczególnie początki są trudne do przyswojenia, ale od mniej więcej od połowy zaczyna się poważne mięso. W przeciwieństwie do Phoenix Project nie jest to opowieść o czasach IT łupanego tylko coś, co ma mocne podstawy w tym jak wygląda i powinien wyglądać tech dzisiaj. Świetna pozycja.
Książka na jedno popołudnie - o ile nie zacznie się grzebać w szczegółach. A tutaj już można solidnie się zakopać... Nie do końca podobało mi się celowo pominięcie niektórych naprawdę ciekawych pytań, uznanych za zbyt absurdalne - w kilku był potencjał na ciekawe rozdziały.
Pewnie gdybym był większym fanem XKCD to było by 5*.
Po entuzjastycznej recenzji w „Książkach” spodziewałem się wielkich historii, tymczasem to zbiór niemal prostackich opowiadań. 9 raczej przygnębiających historii o tym, jak obsesja seksu i namiętności zmienia się w obsesję śmierci i samotności. I nawet jeśli już, prawie, pojawia się coś bardziej interesującego - opowiadanie się kończy, zaczyna kolejne.
Męczyłem tę książkę długie miesiące - koszmarnie napisana, zarzucającą czytelnika setkami pytań. Mało użyteczna dla menedżerów niskiego i średniego szczebla, ale gdybym został CEO w IBM pewnie uznałbym za genialną.
Przegadana, wydumana, a przydatne treści dałoby mocno skompresować. Niezłe ostatnie rozdziały, ale tu z kolei bardziej jako wprowadzenie np. do tematu wpływu niż kompletna wiedza.